wtorek, 12 lutego 2013

Przygody z YouTuba part 1

Siemanko!
Mam dla Was dzisiaj pierwszą część Przygód w YouTubie. Myslę, że trochę to dziwne, jak na pierwsze spotkanie, ale i tak zachęcam do komentowania, jak się podobało. Zapraszam do lektury :)

------------------------------------------------------------------------------------------------

Perspektywa Mandzia

-Kurde, Mandziok, weź się posuń, bo spadam ciągle z krzesła!- Blow widocznie lubi mieć... eee... własną przestrzeń... WHAT??!! No dobra, zrobię mu tą przyjemność i...
-MANDZIO! No weź przestań mnie w końcu zrzucać! To wcale nie jest śmieszne!-
-Hy hy hy! Ha ha ha! HA HA HA!! KHE KHE KHE! KHY KHY!!!
-Mandzio... Mandzio!! Nie duś się! Oddychaj! Halo? Pogoto...

Eee... Co ja... Dlaczego... Moje oczy... Nie mogę ich... AAAAAA!!! Mówić też nie mogę! O! Mogę ruszać palcem u nogi! Mogę w ten sposób przesłać innym tajny sygnał, który umożliwi mi wydostanie się z... A tak w ogóle to gdzie ja jestem?! *niuch niuch* Czuję szpital... Ktoś idzie!
-O! Pani pielęgniarko! On się jakoś dziwnie rusza. Czy coś się stało?- To Blow. Wszędzie poznam jego głos. Ej... Dziwnie rusza????!!!!! Ja się dziwnie ruszam???!!! TO ON SIĘ DZIWNIE RUSZA!!! Ja się poruszam z gracją...
-Możliwe, że pacjent się budzi. Będę musiała mu podać lek nasenny, ponieważ doktor kazał wstrzyknąć mu lekarstwo, które może mu sprawić wiele bólu, więc lepiej żeby spał.- Ta baba ma dziwny głos. Pewnie jest łysa i strasznie gruba, no chyba, że jest jeszcze bardziej gruba.
Chyba sobie idzie. Nie. Wraca tu. Pewnie chce mnie uśpić! Ale ja nie chcę! A jak to boli?! A jak będą chcieli miiii....

Czy... już... po... wszystkim? Mogę się ruszać... Blee! Wyjątkowo ochydny kolor sufitu! Słyszę Blowa. Dziwne, że nic mnie nie boli. Ale najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że Blow tu został!!! Jakoś nie reaguje na to, że wstałem. Halo! Nie słyszy mnie, czy jak?! AAA!!! Czy to naprawdę ja leżę na łóżku????!!!! Ale przecież ja jestem tutaj!! A Blow se tylko siedzi i gra w jakąś durną gre. Nawet się mną nie zaopiekuje. O co mu chodzi? Patrzy się, jakby zobaczył bazyliszka. Czego on się tak przestraaAAA!!! Czy ta baba naprawdę zamierza mnie kłuć tą wielką igłą??!!! Ona... chyba... O nie... O NIE!!!
-To ja może nie będę przeszkadzał...- Ale z niego kolega!! A ta baba się tylko śmieje głupio... CO SIĘ CHICHRASZ!! *gul* Nie rób tego, proszę nie! … Zrobiła... Trochę mi słabo...
Duch Mandzia leżał na środku pokoju nie ruchomo...
C.D.N.

2 komentarze:

  1. Dzisiaj zerkam na tego bloga i myślę, że mogłabyś napisać więcej. Ciekawi mnie co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz dalej! :D Tylko jedna wada - zbyt dużo znaków interpunkcyjnych ;)

    OdpowiedzUsuń